Login

Marek Kuc – kilka słów o mnie…

Motoryzacją interesuję się od dziecka. Oczywiście jak każdy mały chłopiec zaczynałem od zabawek. Potem miałem okazję prowadzić Polskiego Fiata 126p na kolanach taty. Bardzo słabo to pamiętam, ale też jako dziecko zdarzyło mi się siedzieć za kierownicą Stara 66.

Potem były baczne obserwacje samochodów na ulicach. W 1990 roku zacząłem kolekcjonować modele w skali 1:43. Początki to miniaturki rosyjskich pojazdów (tylko takie były dostępne). W tym czasie motoryzacja rozwijała się bardzo intensywnie. Na polskich ulicach pojawiało się coraz więcej zachodnich samochodów. Wypierały one starsze konstrukcje z okresu PRL-u. Mam w pamięci parking przed swoim blokiem w którym kiedyś mieszkałem. Stały tam małe i duże Fiaty, Syreny, Skody, Zaporożec i trzydrzwiowa Zastava. W kompleksach garażowych rezydował P.F.125., Skoda 105, Trabant 601, a tuż obok Żuk i Nysa 522. Z każdym rokiem było ich jednak coraz mniej na korzyść pojazdów zachodnich…

W roku 2000 stałem się posiadaczem pierwszego samochodu zabytkowego – NSU Prinz 1000. W dzieciństwie dość często widziałem ten samochód na ul. Kopernika w Białymstoku. Podczas rozmowy z właścicielem okazało się że to właśnie jest ten pojazd.

Kolejne samochody w mej kolekcji to konstrukcje powstałe w krajach KDL-u, te które pamiętałem z parkingu pod blokiem. W ostatnim okresie duży nacisk postawiłem na wzbogacenie kolekcji o samochody marki SKODA. Cenię tę firmę za duże tradycje w produkcji samochodów oraz mocną pozycję na światowych rynkach. Jako kolekcjoner staram się odbudowywać pojazdy zgodnie ich dawnym wyglądem. Tuning czy zmiana koloru na inny niż przewidywała to paleta barw w danych latach nie wchodzi w grę. Nie wyobrażalne są dla mnie takie konstrukcje jak różowa Warszawa, Fiat 125p w kolorze zielony metalic lub Syrena pomalowana perłowym lakierem.

Obecnie staram się kupować auta w dobrym stanie, pochodzące od pierwszego właściciela. Wymagają one mniejszego nakładu finansowego i stanowią większą wartość kolekcjonerską.

Wyjątkiem są pojazdy najstarsze z lat 60-tych oraz bardziej unikalne auta z lat 80-tych.

Auta, które posiadam wykonują nieduże przebiegi. Wykorzystywane są do sporadycznych przejażdżek świąteczno-niedzielnych. Wystawiane są na festynach jak również biorą udział w rajdach pojazdów zabytkowych na terenie kraju i zagranicą. Prezentowane są również w programach telewizyjnych poświęconych zabytkowej motoryzacji.

Namawiam gorąco miłośników motoryzacji zabytkowej do zakupu i odbudowy oldtimera.

Niedzielna wycieczka poczciwym staruszkiem dostarcza wielu przyjemności. Świat zza szyb pojazdu zabytkowego wygląda zupełnie inaczej. Nie czujemy pośpiechu, pędu codzienności. Jadąc wolniej dostrzegamy więcej szczegółów, zauważamy przyrodę. Zupełnie inaczej prowadzi się pojazd bez ABS-u, klimatyzacji gdzie funkcję przewietrzania spełniają małe trójkątne szybki uchylne w drzwiach.

Marek Kuc

marek_oldauto@wp.pl tel. 698 307 458